Amerykańska firma jest liderem na rynku e-hulajnóg na świecie, a od dzisiaj z jej usług można korzystać także w Polsce
Jak donosi agencja ISBnews, dzisiaj w Warszawie pojawiła się kolejna firma oferująca elektryczne hulajnogi wypożyczane na minuty. Jak czytam w depeszy, chodzi o amerykański Bird, który jest liderem na tym rynku na świecie i właśnie wkroczył do Polski.
Warszawiacy poprzez aplikację mogą zlokalizować i wynająć elektryczne hulajnogi tej marki codziennie w godzinach od 7.00 do 21.00.
Podobnie jak w przypadku działającej już w stolicy konkurencji, z usługi można korzystać po zainstalowaniu na smartfonie odpowiedniej aplikacji. Za przejazdy płaci się dopisaną do apki kartą płatniczą. Opłata "na start" wynosi 3 zł, natomiast za każdą minutę jazdy użytkownik zapłaci 50 gr. To tyle co w obecnej na polskim rynku od zeszłego roku sieci Lime. Przypomnę, że operator funkcjonującej w Warszawie od miesiąca wypożyczalni e-hulajnóg hive pobiera na początku 2,5 zł a następnie po 45 gr za minutę.
Warto zwrócić uwagę, że w zamieszczonej w aplikacji instrukcji bezpiecznej jazdy operator zaleca używanie kasku, pozostawianie pojazdów przy stojakach oraz jazdę po ścieżkach rowerowych a nie po chodnikach.
Dwie pierwsze wskazówki nie budzą kontrowersji, ale w przypadku ostatniej mam wątpliwości. O ile wiem, w Polsce za jazdę elektrycznymi hulajnogami po ścieżce rowerowej można dostać mandat. Z kolei takie pojazdy rozpędzone na chodnikach mogą stanowić zagrożenie dla pieszych. Przepisy ruchu drogowego nie uwzględniają e-hulajnóg - istnieje luka prawna, którą jak najszybciej należy zlikwidować.