Dotychczasowy limit obowiązuje od 2017 r. i wynosi 85 tys. funtów
Prudential Regulation Authority (PRA), brytyjski odpowiednik KNF, zaproponował podniesienie limitu ochrony depozytów w ramach tamtejszego systemu gwarancyjnego (Financial Services Compensation Scheme). Limit, który określa maksymalną kwotę chronioną przez FSCS w przypadku niewypłacalności banku lub innej instytucji objętej gwarancjami, miałby zostać podniesiony z 85 tys. funtów do 110 tys. funtów.
Jak argumentuje PRA, dotychczasowy limit obowiązuje od 2017 r. Proponowana zmiana uwzględnia inflację i ma na celu zwiększenie pewności konsumentów, że ich środki są bezpieczne, nawet jeśli bank, w którym trzymają oszczędności, upadnie. Jeśli propozycja zostanie przyjęta, nowy limit miałby dotyczyć upadłości, do których dojdzie po 1 grudnia 2025 r.
FSCS został ustanowiony w 2001 r. i od tego czasu wypłacił monad 20 mld funtów, przede wszystkim w związku z upadłościami banków z czasów kryzysu finansowego z 2008 r. Z kolei w ciągu ostatnich trzech lat do poszkodowanych trafiło nieco ponad 10 mln funtów, co wiązało się głównie z problemami małych spółdzielni kredytowych.
Propozycja podniesienia limitu gwarantowanych depozytów jest częścią szerszych konsultacji dotyczących systemu FSCS. Inną jest np. propozycja wykorzystywania środków funduszu do wspierania banków w trudnej sytuacji finansowej, aby ułatwić sprzedaż lub transfer do instytucji pomostowej, gdy bank zbliża się do niewypłacalności.
Przypomnę, że w Polsce odpowiednikiem Financial Services Compensation Scheme jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Chroni on depozyty klientów instytucji finansowych do kwoty 100 tys. euro (lub odpowiednio w złotych) na osobę na każdy bank.