Spór o trwały nośnik: ZBP prosi o interwencję Komitet Stabilności Finansowej

Spór o trwały nośnik: ZBP prosi o interwencję Komitet Stabilności Finansowej

Dodano: 12/07/2017 - 09:15

Ewentualne kary za przesyłanie klientom informacji o zmianach w dokumentach w sposób niezgodny z wytycznymi mogą wynieść nawet kilkaset milionów złotych

Dzisiejszy Puls Biznesu wraca do tematu trwałego nośnika, czyli sposobu, w jaki banki przekazują swoim klientom informacje o zmianach w cennikach czy regulaminach. Zdaniem gazety koszty ewentualnych kar, jakie zastosować może Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w stosunku do banków z powodu problemów z trwałym nośnikiem, mogą wynieść nawet kilkaset milionów złotych. Puls Biznesu podaje, że ze względu na powagę sprawy Związek Banków Polskich poprosił nawet o interwencję w tej kwestii instytucję największego kalibru, jeśli idzie o bezpieczeństwo bankowości, czyli Komitet Stabilności Finansowej.

Przeczytajcie także: Co UOKiK myśli o trwałym nośniku

Spór wokół tzw. trwałego nośnika ma już kilka lat. Od 2015 roku UOKiK prowadzi postępowania przeciwko kilkunastu bankom, które jego zdaniem w sposób nienależyty informowały klientów o zmianach w ważnych dokumentach. Od tamtego czasu urząd antymonopolowy wypowiadał się na temat trwałego nośnika przy różnych okazjach kilka razy. Mogliście o tym przeczytać także na Cashless. Ostatnio przy okazji zakończenia postępowania wobec Credit Agricole. Tekst na ten temat znajdziecie tutaj. Wcześniej UOKiK przedstawił tzw. istotny pogląd w sprawie, gdzie również zwarł opinię na ten temat. Więcej o tym przeczytacie tutaj.

Przeczytajcie także: Ważny wyrok w sprawie trwałego nośnika

Z wypowiedzi władz urzędu antymonopolowego można wysnuć wniosek, że trwałym nośnikiem może być poczta elektroniczna pod warunkiem, że klient zgodzi się na otrzymywanie informacji o zmianach w dokumentach tą drogą. Trwałym nośnikiem może być też specjalne miejsce wydzielone w serwisie transakcyjnym pod warunkiem, że informacja o pojawiających się tam nowych plikach skutecznie dotrze do klienta, a bank zagwarantuje brak możliwości ingerencji w treść tych plików oraz da dostęp do nich klientowi także po rozwiązaniu z nim umowy. Prace nad takim rozwiązaniem prowadzi kilka banków, między innymi przy współpracy z firmą Hitachi. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Źródło: Puls Biznesu

Newsletter